Stres

SKUTKI STRESU ODCZUWAMY WSZYSCY

Wprawdzie postęp cywilizacji sprawił, że żyjemy dłużej i wygodniej, ale też drogo za to płacimy. Czujemy się coraz bardziej samotni, zagubieni. Jesteśmy zabiegani, pochłonięci rywalizacją, przywaleni nadmiarem obowiązków w pracy. Ogromna ilość otaczających nas stresorów, również środowiskowych, takich jak pogoda, dźwięki, zanieczyszczenie, zmiany pór roku sprawiają, że nie sposób przed nimi uciec.

Tymczasem nawet dobry stres, jeśli utrzymuje się zbyt długo lub pojawia za często, może zaszkodzić. Dlatego też trzeba w porę uchwycić moment, kiedy zaczyna on działać na naszą niekorzyść. Naukowcy przestrzegają, że za długotrwałe pozostawanie w napięciu wcześniej czy później przyjdzie nam zapłacić. A skutki tego mogą pojawić się nawet po kilku latach.

Stres to nasza reakcja na bodziec pochodzący ze świata zewnętrznego, który wymaga z naszej strony podjęcia jakiś działań, reakcji. Należy pamiętać, że zdenerwowanie to nasza własna reakcja na bodziec. Zatem w znacznej mierze uzależniona jest ona od nas. Bodziec pozostaje poza naszym wpływem, ale nasza reakcja już nie. Zatem stres możemy kontrolować.

Rzadko mówi się o tym, że poziom stresu w życiu powinien być optymalny. W pewnej łagodnej formie stres jest nam potrzebny po to, aby motywować nas do działania, pobudzać nasz umysł, ponieważ bezczynność jest dla naszego mózgu bardziej męcząca niż wysiłek. Warto zadbać o właściwy poziom stresu, optymalny dla naszego rozwoju osobistego.

NAUKOWCY TWIERDZĄ, ŻE AŻ 80% CHORÓB SPOWODOWANYCH STRESEM JEST KONSEKWENCJĄ OSŁABIONEGO UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO

Pod wpływem bowiem kortyzolu, który w chronicznym stresie jest produkowany niemal bez przerwy, zmniejsza się liczba białych ciałek krwi oraz zdolność organizmu do wytwarzania przeciwciał. Coraz więcej badań przemawia też za tym, że osoby zestresowane są bardziej narażone na niektóre nowotwory.

Przewlekły stres równie często wyzwala, co zaostrza objawy chorób z autoagresji, np. Hashimoto, Cukrzyca Typu 1 czy wrzodziejące zapalenia jelita grubego. Długotrwałe wydzielanie kortyzolu może prowadzić również do obniżenia wrażliwości organizmu na ten hormon. Wówczas układ odpornościowy nie odbiera sygnałów, które prowadzą do zakończenia reakcji immunologicznej. Organizm zachowuje się tak, jakby ciągle był w stanie zagrożenia, dlatego walczy z własnymi tkankami. Często „atakuje” najsłabszy punkt organizmu, co najczęściej prowadzi do chorób serca i układu krążenia.

Najbardziej na stres narzekają kobiety wysoko wykwalifikowane, na stanowiskach, oraz samotne matki, które muszą pogodzić pracę z opieką nad dziećmi. Ciągle się spieszą, są spięte, nerwowe, a w dodatku są bardziej niż mężczyźni wrażliwe na konflikty międzyludzkie. Jeśli do tego dodamy stany napięcia przedmiesiączkowego, a potem dolegliwości klimakterium, można powiedzieć, że kobiety ciągle są w stresie.